Dla kogoś, kto - jak ja - przez ćwierć wieku jadł mięso, wizja lecza bez kiełbachy może być nieco przerażająca. Z pełną odpowiedzialnością jednak muszę stwierdzić, że jest ono jadalne. Ba! Nawet bardzo dobre. W końcu to papryka nadaje mu TEGO smaku. Kiełbacha to właściwie tylko dodatek, który - jak się okazuje - niezbędny nie jest. Odpowiednio przyprawione i zagryzane chlebem zaspokoi apetyt nawet największego łasucha.