Tuż przed przeprowadzką na Podgórze postanowiłam udać się na mały wirtualny spacer po nowej okolicy. Włączyłam Google Maps i... moim oczom ukazał się wielki złoty cielec! Słyszałam wiele o googlowskich zdjęciach, ale tego się nie spodziewałam.
Cielca co prawda już nie ma na Potebni (zdjęcia pochodzą z czerwca 2011). Dowiedziałam się jednak, że stał tam co najmniej do 4 września, gdyż w tamtym czasie został zauważony przez innego blogera.
Po co komu był ten cielec? Gdzie się podział?
Ktokolwiek wie coś na jego temat, proszony jest o kontakt.


Rozumiem, że tak wyglądają spacery w ramach wyzwania :P
OdpowiedzUsuńNie do końca! :) Spacer ten odbyłam PRZED przeprowadzką. A teraz idę na ten z wyzwania. Lepiej późno niż wcale :)
Usuńhttp://www.fragile.net.pl/home/maj-wedlug-stanislawa-koby-czyli-o-tym-jak-krowa-z-nowej-soli-cielcem-sie-stala/
OdpowiedzUsuńMówi się "do Podgórza", nie "na".
OdpowiedzUsuńRzeczywiście "do Podgórza" lepiej brzmi. Natomiast nie jestem do końca przekonana o stuprocentowej błędności drugiej formy. Mógłbyś to podeprzeć jakimś źródłem?
Usuń