Dla kogoś, kto - jak ja - przez ćwierć wieku jadł mięso, wizja lecza bez kiełbachy może być nieco przerażająca. Z pełną odpowiedzialnością jednak muszę stwierdzić, że jest ono jadalne. Ba! Nawet bardzo dobre. W końcu to papryka nadaje mu TEGO smaku. Kiełbacha to właściwie tylko dodatek, który - jak się okazuje - niezbędny nie jest. Odpowiednio przyprawione i zagryzane chlebem zaspokoi apetyt nawet największego łasucha.
Składniki (ok. 4 porcje):
- cebula (2 średnie)
- pieczarki (6 większych)
- bakłażan (1 średni)
- cukinia (1 średnia)
- pomidory z puszki w całości (2 puszki)
- papryka czerwona (trzy duże)
- przyprawy:
- czosnek granulowany (1 łyżeczka)
- papryka słodka (2 łyżki)
- chilli cayenne (0,5 łyżeczki)
- oliwa
Przygotowanie:
Warzywa kroimy wedle upodobania - sugerowane większe kawałki. Najpierw podsmażamy cebulę z pieczarkami. Dodajemy cukinię i bakłażana i dusimy póki nie zmiękną. Dodajemy pomidory (nie trzeba ich kroić - podczas gotowania same się rozlecą na mniejsze kawałki). Jeżeli uznamy za konieczne, możemy dolać trochę wody. Na koniec dodajemy paprykę i przyprawy. Gotujemy kilka minut.
Całość podajemy z chlebem (polecam do tego chlebek pszenny). Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz