Jako osoba, która zawodowo zajmuje się także (czyt. nie tylko) sprzedażą, a prywatnie lubi obserwować otaczającą ją rzeczywistość, z zaciekawieniem przyglądam się różnym sposobom reklamowania produktów i usług. Ten tydzień podsunął mi pod nos dwa ciekawe rozwiązania marketingowe, którymi chcę się podzielić. Dzieli je praktycznie wszystko - od wielkości podmiotu, który akcję przeprowadził po rodzaj reklamowego produktu/usługi (no właśnie, muzyka to produkt, czy usługa?). Łączy natomiast jedno - kreatywne, niestandardowe podejście do sprawy.
"Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko." Albert Einstein
piątek, 3 kwietnia 2015
czwartek, 1 maja 2014
Rozrywka: Lost Souls Alley
![]() |
| Zdjęcie pochodzi stąd |
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego bohaterowie filmów grozy zawsze idą tam, gdzie jest ciemno i skąd dochodzą jakieś niepokojące odgłosy, a potem w przerażeniu uciekają, z mniejszym lub większym skutkiem? Zastanawialiście się, co Wy zrobilibyście na ich miejscu? Jeżeli tak to Lost Souls Alley, pierwsze polskie interaktywne muzeum strachu, odpowie Wam na te pytania (i to z nawiązką).
niedziela, 30 marca 2014
Czytelnia: "Opowiadania z Doliny Muminków" Tove Jansson
sobota, 25 stycznia 2014
Kraków: Złoty Cielec na ulicy Potebni w Google Maps
Tuż przed przeprowadzką na Podgórze postanowiłam udać się na mały wirtualny spacer po nowej okolicy. Włączyłam Google Maps i... moim oczom ukazał się wielki złoty cielec! Słyszałam wiele o googlowskich zdjęciach, ale tego się nie spodziewałam.
sobota, 18 stycznia 2014
Czytelnia: "Kurs szczęścia" Beata Pawlikowska
Kiedy byłam młodsza to nie przepadałam za tego typu publikacjami. Uważałam, że są pisane dla życiowych nieudaczników, którzy nie wiedzą, co ze sobą zrobić w życiu i liczą na to, że ktoś zrobi to za nich. Z czasem jednak mój pogląd stał się nieco mniej radykalny. Nie zachłysnęłam się co prawda tego typu publikacjami, ale też dałam im szansę na to, aby zagościły od czasu do czasu w moim życiu i być może udzieliły mi małej podpowiedzi, jak mogę zrobić coś lepiej niż dotychczas. I tak samo jest z "Kursem szczęścia" Beaty Pawlikowskiej, który trafił do mnie zupełnym przypadkiem, a który przeczytałam w ciągu dwóch dni, nie mogąc się od niego oderwać, bo jest zwyczajnie lekko i przyjemnie napisany.
niedziela, 12 stycznia 2014
Czytelnia: Piosenka "Wyruszę na poszukiwanie Ciebie" Franco Battiato
Wczoraj na Facebooku znalazłam perełkę. Zdarza się to rzadko, ale zdarza się, bo moi znajomi zamieszczają nieraz fragmenty ciekawych książek, wiersze, czy jakieś dobre piosenki. Tym razem znajoma zamieściła piosenkę. O ile sama piosenka mnie tak nie fascynuje, bo nie znam włoskiego, poza tym muzycznie też nie należy do moich ulubionych klimatów, tak tekst piosenki w tłumaczeniu genialny i jaki... buddyjski :) Dokładnie opisuje to, czego szukam w innych ludziach. I nie, nie jest to piosenka o miłości w powszechnym jej rozumieniu. To piosenka o czymś znacznie głębszym - współodczuwaniu.
sobota, 11 stycznia 2014
Pierwsze kroki w nordic walking
W zeszłym miesiącu z powodu wyjazdu na odosobnienie medytacyjne musiałam zakupić dres. Nie będę przecież medytować w jeansach. Wydałam na niego 80 złotych (cena i tak promocyjna, marka ze zwierzęciem w nazwie) i świetnie się sprawdził. Ciepły, wygodny. No idealny. Ale tak czy siak wydatek 80 złotych z powodu trzydniowego wyjazdu nie dawał mi spać po nocach. Co by zatem zrobić z takim wydatkiem, aby wykorzystać go jak najlepiej, a nie do łażenia "po domu" i aby przestał odbijać mi się czkawką, kiedy usiłuję zasnąć? Do pracy się nie nadaje, a więc muszę sobie wymyślić jakąś aktywność fizyczną.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


