niedziela, 11 sierpnia 2024

Rozrywka: Wyczerpany człowiek (gra komputerowa)

Jeden z moich ulubionych streamerów (Psaweu) od czasu do czasu ogrywa na swoim streamie grę niespodziankę. Polega to na tym, że wybiera jakąś grę do ogrania, ale zanim przedstawi widzom ów tytuł, najpierw urządza konkurs na jego odgadnięcie. Podczas jednego z takich konkursów wybrał przedziwną grę o równie przedziwnym tytule: "Wyczerpany człowiek". Pomysł na grę jest tak odjechany, że aż zapragnęłam ją mieć w swojej kolekcji i samodzielnie ją przetestować. A że kosztuje około 40 zł, to się skusiłam. Czy było warto?

środa, 7 sierpnia 2024

Czytelnia: "Ja, diablica" Katarzyna Berenika Miszczuk

Poszukiwałam czegoś lekkiego do czytania i natrafiłam w bibliotece na serię zaczynającą się od powieści pt. "Ja, diablica" Katarzyny Bereniki Miszczuk. Zachęcona faktem, że sagę o Szeptusze tej autorki czytało mi się bardzo dobrze, zdecydowałam się książkę wypożyczyć. Ba, wypożyczyłam od razu wszystkie cztery części przygód Wiktorii! Okazało się jednak, że niepotrzebnie dźwigałam kilogramy makulatury z domu do pracy, bo jednak poprzestanę na części pierwszej.

poniedziałek, 13 lutego 2023

Dobre bijatyki: Tekken 3 (PSX)

 Autor: Musiel


Gdy mówisz Tekken, to od razu na myśl przychodzi Tekken 3 i nie powinno Was to dziwić drodzy czytelnicy. A to dlatego, że 3 część turnieju o tytuł Króla Żelaznej Pięści jest uważana za najlepszą i uważana już za legendarną. Wielu z Was na bank zgodzi się z tym zdaniem. A jeśli nie mieliście nigdy okazji zagrać w tą odsłonę, to zaraz Wam powiem dlaczego powinniście natychmiast po nią sięgnąć

środa, 4 sierpnia 2021

Arzelia Część 1 – Wybraniec i jego przeznaczenie

Autor: Tomasz Musielak  

Rozdział 1

Przybycie wybrańca

            O tym by być rycerzem i walczyć w imię dobra przeciwko smokom czy innym potworom, marzy nie jeden chłopak, ale także i pewnie nie jedna dziewczyna. Takie marzenie ma także Kai – 18-letni młodzieniec o ciemnych krótkich włosach i piwnych oczach, który w wolnych chwilach lubi rysować siebie jako silnego wojownika władającego potężnym mieczem i walczącego przeciwko silnym potworom. Kai mieszka z mamą – Hiacyntą i starszym bratem – Reyem. Jest absolwentem średniej szkoły w Nowym Jorku. Bardzo pilnie się uczy i nie sprawia żadnych kłopotów nauczycielom. Niestety, obaj bracia stracili ojca gdy byli jeszcze bardzo młodzi. Nie wiadomo do dziś co się z nim stało.

wtorek, 3 sierpnia 2021

Czytelnia: "Czerpanie z Pustki" Zygmunta Marka Piechockiego, czyli trochę więcej prywaty niż zwykle...

Niewątpliwym plusem bycia bibliotekarką w jednej z największych polskich bibliotek jest ogromna ilość półeczek bookcrosingowych, jakie moja najdroższa Pasjodawczyni oferuje swoim użytkownikom. Po licznych życiowych przeprowadzkach, siłą rzeczy przestawiłam się bardziej na e-czytanie i raczej wyzbywam kolejnych kartek w mieszkaniu. Ale czasem nie mogę się oprzeć by nie przytulić jakiegoś tytułu  na krótszy lub dłuższy czas. I tak jest też z "Czerpaniem z Pustki" Zygmunta Marka Piechockiego.

wtorek, 22 czerwca 2021

Wspominki: Krycha z Domu Seniora i energia z kosmosu

Dzisiaj rozmawiając z fantastycznym przedstawicielem płci brzydkiej, uświadomiłam sobie, że mam tyle anegdotek z życia, że chętnie je utrwalę i się z Wami podzielę. I tym samym nowy cykl "Wspominki" rozpocznie Krycha i jej energia z kosmosu. Zapraszam do lektury.

poniedziałek, 3 maja 2021

Rozrywka: Gry planszowe, czyli zabawa dla dorosłych

Jednym ze sposobów, w jaki spędzam wolny czas, jest granie w gry planszowe. Jest to hobby niezwykle kosztowne, jeśli chcesz posiadać swoją kolekcję, ale za to wdzięczne i rozwijające. A jak to się zaczęło? A no tak...

poniedziałek, 25 stycznia 2021

A może by tak wrócić do pisania?

Od małego to lubiłam. Jedną z pierwszych rzeczy, jakich nauczyłam się, gdy tata sprowadził do domu komputer i zainstalował pierwszego Windowsa to obsługa pakietu MS Office, w szczególności Microsoft Word. Do dzisiaj z tego powodu mam bardzo wyraźny charakter pisma - po prostu szybko pióro zamieniłam na klawiaturę i nie miałam czasu wyrobić w sobie złych nawyków w tym zakresie.

piątek, 3 kwietnia 2015

Ach, ten współczesny marketing!

Jako osoba, która zawodowo zajmuje się także (czyt. nie tylko) sprzedażą, a prywatnie lubi obserwować otaczającą ją rzeczywistość, z zaciekawieniem przyglądam się różnym sposobom reklamowania produktów i usług. Ten tydzień podsunął mi pod nos dwa ciekawe rozwiązania marketingowe, którymi chcę się podzielić. Dzieli je praktycznie wszystko  - od  wielkości podmiotu, który akcję przeprowadził po rodzaj reklamowego produktu/usługi (no właśnie, muzyka to produkt, czy usługa?). Łączy natomiast jedno - kreatywne, niestandardowe podejście do sprawy.

czwartek, 1 maja 2014

Rozrywka: Lost Souls Alley

Zdjęcie pochodzi stąd
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego bohaterowie filmów grozy zawsze idą tam, gdzie jest ciemno i skąd dochodzą jakieś niepokojące odgłosy, a potem w przerażeniu uciekają, z mniejszym lub większym skutkiem? Zastanawialiście się, co Wy zrobilibyście na ich miejscu? Jeżeli tak to Lost Souls Alley, pierwsze polskie interaktywne muzeum strachu, odpowie Wam na te pytania (i to z nawiązką).

niedziela, 30 marca 2014

Czytelnia: "Opowiadania z Doliny Muminków" Tove Jansson

Są takie książki, do których należy powracać co jakiś czas. Trafiamy na nie już w dzieciństwie, jednak to w życiu dorosłym najbardziej cenimy sobie ich treść. Bez wątpienia Muminki należą do tej kategorii.

sobota, 25 stycznia 2014

Kraków: Złoty Cielec na ulicy Potebni w Google Maps

Tuż przed przeprowadzką na Podgórze postanowiłam udać się na mały wirtualny spacer po nowej okolicy. Włączyłam Google Maps i... moim oczom ukazał się wielki złoty cielec! Słyszałam wiele o googlowskich zdjęciach, ale tego się nie spodziewałam.


sobota, 18 stycznia 2014

Czytelnia: "Kurs szczęścia" Beata Pawlikowska


Kiedy byłam młodsza to nie przepadałam za tego typu publikacjami. Uważałam, że są pisane dla życiowych nieudaczników, którzy nie wiedzą, co ze sobą zrobić w życiu i liczą na to, że ktoś zrobi to za nich. Z czasem jednak mój pogląd stał się nieco mniej radykalny. Nie zachłysnęłam się co prawda tego typu publikacjami, ale też dałam im szansę na to, aby zagościły od czasu do czasu w moim życiu i być może udzieliły mi małej podpowiedzi, jak mogę zrobić coś lepiej niż dotychczas. I tak samo jest z "Kursem szczęścia" Beaty Pawlikowskiej, który trafił do mnie zupełnym przypadkiem, a który przeczytałam w ciągu dwóch dni, nie mogąc się od niego oderwać, bo jest zwyczajnie lekko i przyjemnie napisany.

niedziela, 12 stycznia 2014

Czytelnia: Piosenka "Wyruszę na poszukiwanie Ciebie" Franco Battiato

Wczoraj na Facebooku znalazłam perełkę. Zdarza się to rzadko, ale zdarza się, bo moi znajomi zamieszczają nieraz fragmenty ciekawych książek, wiersze, czy jakieś dobre piosenki. Tym razem znajoma zamieściła piosenkę. O ile sama piosenka mnie tak nie fascynuje, bo nie znam włoskiego, poza tym muzycznie też nie należy do moich ulubionych klimatów, tak tekst piosenki w tłumaczeniu genialny i jaki... buddyjski :) Dokładnie opisuje to, czego szukam w innych ludziach. I nie, nie jest to piosenka o miłości w powszechnym jej rozumieniu. To piosenka o czymś znacznie głębszym - współodczuwaniu.

sobota, 11 stycznia 2014

Pierwsze kroki w nordic walking

W zeszłym miesiącu z powodu wyjazdu na odosobnienie medytacyjne musiałam zakupić dres. Nie będę przecież medytować w jeansach. Wydałam na niego 80 złotych (cena i tak promocyjna, marka ze zwierzęciem w nazwie) i świetnie się sprawdził. Ciepły, wygodny. No idealny. Ale tak czy siak wydatek 80 złotych z powodu trzydniowego wyjazdu nie dawał mi spać po nocach. Co by zatem zrobić z takim wydatkiem, aby wykorzystać go jak najlepiej, a nie do łażenia "po domu" i aby przestał odbijać mi się czkawką, kiedy usiłuję zasnąć? Do pracy się nie nadaje, a więc muszę sobie wymyślić jakąś aktywność fizyczną.

piątek, 10 stycznia 2014

Wege inspiracje: Leczo

Dla kogoś, kto - jak ja - przez ćwierć wieku jadł mięso, wizja lecza bez kiełbachy może być nieco przerażająca. Z pełną odpowiedzialnością jednak muszę stwierdzić, że jest ono jadalne. Ba! Nawet bardzo dobre. W końcu to papryka nadaje mu TEGO smaku. Kiełbacha to właściwie tylko dodatek, który - jak się okazuje - niezbędny nie jest. Odpowiednio przyprawione i zagryzane chlebem zaspokoi apetyt nawet największego łasucha.

Chciałabym mieć bloga...

- Chciałabym mieć bloga...
- Se załóż.

No to zakładam.